Na Nowy 2016 Rok

Przyjaciele,

Zbliża się Nowy Rok i chcielibyśmy dać wam pod rozwagę ten fragment z Kursu Cudów. Wszystkiego Dobrego!


 

To jest czas, w którym nowy rok narodzi się wkrótce z czasu Chrystusa. Mam w ciebie doskonałą wiarę, że uczynisz wszystko, czego mógłbyś dokonać. Nie zabraknie niczego, a ty będziesz czynił zupełnym i nie zniszczysz. Rzeknij przeto do brata swego:

Daję ciebie Duchowi Świętemu jako część siebie samego.

Wiem, że będziesz wyzwolony, jeśli nie będę

chciał używać ciebie, by więzić siebie.

W imię mojej wolności, wybieram wyzwolenie ciebie

bo rozpoznaję, że będziemy wyzwoleni razem.

Tak rozpocznie się rok w radości i wolności. Jest wiele do uczynienia

i długo zwlekaliśmy. Przyjmij świętą chwilę, gdy ten rok się rodzi i zajmij swoje miejsce, tak długo niewypełnione, w Wielkim Przebudzeniu.

Uczyń ten rok innym, czyniąc go cały takim samym.

I pozwól, by wszystkie twoje związki zostały dla ciebie uczynione świętymi. To jest nasza wola. Amen.


 

(KC Tekst, Rozdz. 15.XI)

one

Już niedługo nowa książka Garego Renarda po polsku.

Miło mi zakomunikować, iż dobiegają pracę nad wydaniem drugiej książki Garego Renarda, pod tytułem „Twoja Nieśmiertelna Rzeczywistość”. W ciągu 2-3 trzech miesięcy książka powinna pojawić się w sprzedaży, tłumaczenie jest gotowe, obecnie kończone są prace redakcyjne. Pierwsza książka Garego, „Zniknięcie Wszechświata” jest jedna z najlepszych książek o duchowości i o Kursie Cudów, w drugiej książce można spodziewać się dalszych rewelacji, że strony wniebowstąpionych Mistrzów, Artena i Pursah.

Zapraszam do przeczytania małego fragmentu z nadchodzącej książki. Już wkrótce więcej ciekawych cytatów!


 

PURSAH: (…) zauważ, że większość studentów duchowych spędza prawie cały swój czas będąc w fazie zbierania informacji. To wynik przeświadczenia, że im więcej duchowych mądrości wbiją sobie do głowy, tym bardziej będą oświeceni. Więc skaczą z kwiatka na kwiatek, czytają tuziny książek na różne duchowe tematy. Podczas naszej pierwszej serii wizyt u ciebie, określiliśmy to jako „kolejkę do duchowego bufetu”. Oczywiście nie ma nic złego w zdobywaniu wiedzy. W rzeczy samej daje to ludziom potrzebne tło. Problemem jest to, że ludzie czynią sobie fałszywego bożka ze zbierania informacji a to droga donikąd. To sztuczka, jak kij i marchewka. Dlatego naprawdę ważne jest nie to co wiesz, ale to co robisz z tym co wiesz. Tym co naprawdę przyspieszy twój duchowy rozwój, jest faza stosowania. W którymś momencie, każdy poważny student i nauczyciel duchowy musi wziąć wszystko czego się on lub ona nauczyli i naprawdę zastosować do każdej osoby, sytuacji czy zdarzenia, które ich spotka. I to stosuje się do wszystkiego. To żadna tajemnica. Cokolwiek się dzieje w twoim życiu, jest to lekcja podczas której Duch Święty chce, abyś zastosował Jego nauki, a największym instrumentem zbawienia Ducha Świętego jest przebaczenie.


II ksiazka Garego renarda
Twoja Nieśmiertelna Rzeczywistość – okładka

Świąteczne przesłanie Kursu Cudów

Kurs Cudów, Rozdz. 15.XI
Znakiem Bożego Narodzenia jest gwiazda; światło w ciemności. Nie
postrzegaj jej na zewnątrz siebie, lecz świecącą w Niebie wewnątrz,
i przyjmij ją jako znak, że nastał czas Chrystusa(…)
W to Boże Narodzenie daj Duchowi Świętemu wszystko, co cię
krzywdzi. Pozwól sobie być zupełnie uzdrowionym, byś mógł przyłączyć
się do Niego w uzdrawianiu i razem świętujmy nasze wyzwolenie, wyzwalając wszystkich razem z nami. Nie pomijaj niczego, bo wyzwolenie jest
całkowite a przyjąwszy je wraz ze mną, będziesz wraz ze mną je dawał.kc_small200

Co Jezus powiedział na osobności Tomaszowi?

W Ewangelii Tomasza, możemy znaleźć taką wypowiedź:

I wziął go i odszedł i skierował doń trzy wypowiedzi. Gdy Tomasz wrócił do swych przyjaciół, zapytali go:
„Co powiedział ci J.?”. Rzekł im Tomasz: „Jeśli przytoczę wam jedną z jego wypowiedzi do mnie, podniesiecie skały i mnie ukamienujecie, a z tych skał wyjdzie ogień i was pochłonie”

Co takiego J powiedział Tomaszowi?
W Zniknięciu Wszechświata mamy odpowiedź:

„Śnisz o pustyni, na której miraże są twymi rządcami i dręczycielami, lecz te obrazy pochodzą z ciebie
Ojciec nie uczynił pustyni a twój dom wciąż jest z Nim.
By powrócić, przebacz swemu bratu, bo tylko wtedy przebaczysz sobie”

[Fragmenty ze Zniknięcia Wszechświata i Ewangelii Tomasza, tłumaczenie:C.Urbański]

Celem wszystkiego co się zdarza jest Przebaczenie.

Wiadomość od Cindy Lora-Renard:

Cel to bycie skupionym na naszym powrocie do domu, poprzez praktykę prawdziwego Przebaczenia. Nic innego w rzeczywistości nie jest warte zachodu. Naprawdę.

Jest tylko JEDEN z nas. Idea jest taka: Zawsze kiedy próbujemy naprawić ekran, czyli zmienić ludzi/ zewnętrzny obraz, ta interwencja, którą chcemy wywrzeć na kimś innym, tak naprawdę jest w nas. Musimy interweniować w naszych własnych umysłach, tam gdzie leży przyczyna. W niektórych sytuacjach, ciężko to zrobić i właśnie wtedy musimy sobie uświadomić, że cierpienie i ból niezależnie od formy pochodzi od myślenia z ego i nie ma nic wspólnego z tym co jest na zewnątrz nas. Musimy spojrzeć na nasze własne „Sekretne grzechy i skrywaną nienawiść”, które widzimy w innych ludziach i pamiętać, że to co wybieramy widzieć w innych ludziach, jest tylko odbiciem wyboru dokonanego wcześniej w naszym umyśle. I wtedy naszym celem jest zrozumienie, że każdy z nas „jest wart konsekwentnego wysiłku” by nabrać miłości do siebie, by zbudować swój dom na skale, a nie na piasku i by żyć życiem płynącym z Przyczyny, w którym ty decydujesz jak chcesz się czuć i jaką interpretacje przyjmiesz wobec zdarzeń, które wydają się być na zewnątrz ciebie. W dziele budowania twojego wewnętrznego duchowego domu, pomoże ci Miłość, która będzie przy tobie i poprowadzi cię przez wszystkie kroki (jeśli takowe będą konieczne), w zgodzie w twoimi wewnętrznymi wysiłkami. Ostatecznie, gdy skupimy się na wewnętrznym obrazie, zewnętrzny obraz zajmie się sam sobą. Wszystko się ułoży. Ostatnie zadanie to Zaufać, że będzie dobrze i oddać wszystko pod opiekę Ducha Świętego.

Przebaczanie wydaje się trudne na początku i gdy jest ci naprawdę trudno przypomnij sobie, że tak naprawdę to jest wszystko dla ciebie. I że to nasza decyzja aby postrzegać to jako trudne, jest tym co sprawia że wydaje się to trudne. Kurs naucza „Nie ma stopni trudności w cudach, nie ma hierarchii w iluzjach”. Bez względu na to co się dzieje, przebaczanie jest takie samo.

Nie musisz robić nic inaczej, wystarczy tylko konsekwentnie i wytrwale praktykować Przebaczanie i wierzyć, że korzyści są daleko większe niż ego jest skłonne uwierzyć. To proces dla wszystkich, lecz pokój będzie dany tobie. Zatem, z delikatną cierpliwością i miłością w twoim Umyśle, znaj, że wszystko jest OK, wszystko jest dobrze… a Bóg Jest.

 

Strona www Autorki wpisu:

http://www.cindylora.com/

Przebaczenie prowadzi do pokoju a pokój do wolności

Czym jest przebaczenie według Kursu Cudów? Przebaczenie jest aktem, który dokonywany jest w umyśle tego który przebacza. Przebaczenie usuwa z umysłu blokady, które uniemożliwiają doświadczenie naturalnego stanu – naszej nieśmiertelnej rzeczywistości. Przebaczenie rozpoznaje całkowitą niewinność wszystkich, którzy mogą być postrzegani, łącznie z nami samymi. Gdy wszystko jest postrzegane jako niewinne,  wtedy umysł traci potrzebę atakowania czegokolwiek.  Gdy nie musi już niczego atakować, umysł może spokojnie odpocząć. Będąc w stanie pokoju, umysł budzi się i poznaje prawdę. Jest wiele fragmentów w Kursie Cudów i Buddyzmie, które wspominają o tym:

„Moon appears when the water is still” – sławne powiedzenie buddyjskie. Księżyc symbolizuje prawdę, tafla wody to nasz umysł. Gdy umysł jest niespokojny, jak tafla wody podczas zawieruchy, nie zobaczymy w niej odbicia księżyca. Nawet gdy księżyc świeci jasno na niebie, fale na wodzie uniemożliwią nam dostrzeżenie księżyca.  Dopiero gdy minie zawierucha, a tafla wody będzie idealnie gładka, zobaczymy odbicie. Podobnie gdy wszystko przebaczymy,  nasz umysł uspokoi się i rozpozna prawdę.

„Rzeczywistość może zawitać jedynie w niezachmurzonym umyśle” Kurs Cudów T.10.4 (Tekst, rozdział 10.IV).

„Gdy będziesz przez chwilę spokojny, gdy świat oddali się od ciebie, a bezwartościowe idee przestaną mieć wartość dla twojego nie spokojnego umysłu, wtedy usłyszysz Jego Głos” Kurs Cudów C.182 (Ćwiczenia, Lekcja 182).

„Przypomnienie Boga zachodzi w spokojnym umyśle” Kurs Cudów T.23.1

„Spokojny umysł nie jest małym darem” Kurs Cudów P.20 (Podręcznik dla nauczycieli, punkt 20)

Tak więc, podsumowując: żeby osiągnąć Przebudzenie – musimy osiągnąć pokój umysłu. Żeby nasz umysł był w pokoju – musimy przebaczyć wszystko to co nie pozwala nam tego pokoju osiągnąć. Dlatego przebaczenie powinno być naszą codzienną praktyką.

[cytaty z Kursu Cudów – tłumaczenie Cezary Urbański]

Szept w Twoim śnie – cz.2

GaryHomePageNew– Szept W Twoim Śnie –

Gary Renard

      W pierwszym artykule zwróciłem uwagę na to, że Kurs Cudów dotyczy odczyniania ego, czy też fałszywego ciebie, który powstał by identyfikować się z ciałem i odosobnieniem. Lecz prawdziwy ty nie ma nic wspólnego z całą tą cielesnością i z oddzieleniem. Kurs Cudów bardzo często mówi: „Nie jestem ciałem, jestem wolny. Bo wciąż jestem, jakim mnie Bóg stworzył.” I Bóg stworzył cię dokładnie takim, jak On Sam, jakim na zawsze jest twoje Źródło, całkowite i wiecznie w stanie jedności.

Podejście Kursu w odczynianiu ego jest genialne, ponieważ jeśli naprawdę możesz tego dokonać i zupełnie odrobić swoją prace, jaką jest odczynienie ego, to ostatecznie jedynym co pozostanie, będziesz prawdziwy ty. I nie musisz nic czynić z prawdą, którą jesteś. Ten prawdziwy ty już jest doskonały, jest dokładnie taki sam, jak jego Źródło. Jedynym co masz do zrobienia, to odczynić to nieprawdziwe ty, które błędnie uważa, że przybrało indywidualną i osobową tożsamość, istniejącą w odosobnieniu od Boga.

To pozornie oddzielone istnienie właściwie jest snem. Nauczanie, że świat i wszechświat to złudzenie, liczy tysiące lat, jednak Kurs rozwija to nauczanie w idee, że świat jest snem, z którego przebudzisz się, a przebudzenie to jest oświeceniem. Oto, co miał na myśli Budda, kiedy rzekł: „Jestem obudzony”. Większość ludzi uważa dzisiaj, iż gdy Budda powiedział „Jestem obudzony”, znaczyło to, że poczuł niesamowitą jasność umysłu, i był gotów uzewnętrzniać to wzdłuż i wszerz. W istocie, właśnie to uchodzi za oświecenie w przekonaniu wielu ludzi. Jednak Budda nie miał na myśli, że był bardziej przebudzony we śnie, on obwieścił obudzenie się ze snu. A to nie byle jaka różnica. To zupełna różnica. Budda zrozumiał, że nie był snem, tylko śniącym. Rzeczywiście w ogóle nie był we śnie. Sen pochodził od niego, a on nie był jego skutkiem, lecz jego przyczyną.

Nie możemy przebudzić się z tego snu bez pomocy pochodzącej do nas spoza niego; z zewnątrz jego systemu. Lubię posługiwać się taką analogią. Powiedzmy, że masz trzyletnią córkę, która śpi w nocy w łóżku. Przyglądasz się jej cichutko i widzisz, że ma koszmary, a przy tym wierci się a jej mina natomiast wyraża nieszczęście. Co robisz?  Nie idziesz by ją wytarmosić, co mogłoby tylko jeszcze bardziej ją wystraszyć. Najprawdopodobniej, intuicyjnie usiądziesz na brzegu łóżka i zaczniesz szeptać do niej. Możesz łagodnie powiedzieć coś w stylu „Hej, to tylko sen. Nie potrzebujesz się martwić. To co widzisz – nie jest prawdziwe. Sama to wymyśliłaś, by następnie zapomnieć, że to uczyniłaś. Lecz oglądasz to za pomocą swojego umysłu.” I kiedy się nad tym zastanowić, to czym ona ogląda sen, który widzi? Jej oczy są zamknięte! I kontynuujesz szeptanie do niej, mówiąc na przykład: „Już wszystko dobrze, jestem przy tobie i będę się opiekował tobą.” Wtedy zaczynają dziać się ciekawe rzeczy. Twoja córka może właśnie słyszeć twój głos w jej śnie. Prawda może być słyszana we śnie. Prawdy nie ma we śnie, nigdy nie było i nigdy nie będzie, jednakże prawda może być w nim słyszana. I jeśli twoja córka posłucha słusznego głosu zamiast tego, który przemawia na rzecz prawdziwości marzenia sennego, zacznie odprężać się. Być może zacznie podejrzewać, że sen, który brała tak poważnie, wcale nie jest taki ważny. W końcu, kiedy jest gotowa obudzić się bez lęku – budzi się. Wraz z obudzeniem zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy nie opuściła swojego łóżka. Była w nim cały czas. To nie tak, że łóżka nie było, po prostu było ono poza jej świadomością.

Gdy obudziliśmy się o poranku ze snów, jakie mieliśmy zeszłej nocy, przebudziliśmy się jedynie do innej formy śnienia. Kurs Cudów mówi: „Jesteś w domu – w Bogu, śniąc o wygnaniu, lecz doskonale zdolnym przebudzić się do rzeczywistości.”  Lecz w tym śnie, który jest nierzeczywisty, Duch Święty szepcze do nas w taki sam sposób, jak mogliśmy szeptać do trzylatki w łóżku, która miała w trakcie nocy koszmar senny. Duch Święty mówi do nas właśnie teraz: „Hej, to tylko sen. Nie potrzebujesz się martwić. To co widzisz – nie jest prawdziwe. Faktycznie, sam to wymyśliłeś, by następnie zapomnieć, że to uczyniłeś. Lecz oglądasz to za pomocą swojego umysłu.” Kurs powiada nam że, „Mentalnie wspominamy to, co już minęło.” Ponadto, daje jeszcze bezkompromisowe stwierdzenie: „Cały czas spędzasz śniąc.”

Tak więc śnisz o narodzinach, śnisz o tym, że wiedziesz to pokręcone życie, następnie znów śnisz o rodzeniu się – i tak w kółko.  A w stanie nierzeczywistości i zdezorientowania, zawsze obecny jest pierwotny lęk, uświadamiany bądź nie. Jednak, jeśli jesteśmy chętni słuchać słusznego Głosu, przemawiającego za rzeczywistością Ducha, zamiast głosu ego opowiadającego się po stronie rzeczywistości snu, odprężymy się. Może zrozumiemy, że wszystkie rzeczy, o których myśleliśmy jako o wielce znaczących we śnie, wcale nie były żadną wielką sprawą. Być może jest wspanialsza rzeczywistość, będąca po prostu poza snem, a jednocześnie wszędzie. To nie tak, że jej tam nie ma, po prostu jest poza naszą jej świadomością. Dlatego też Kurs mówi o „usuwaniu blokad świadomości obecności miłości, która jest twoim naturalnym dziedzictwem.” Twoim naturalnym dziedzictwem jest całe Królestwo Niebieskie i wcale nie musisz na nie zasługiwać – zostało ci dane jako dar Boży.  Nie musisz starać się o ten dar, ale trzeba przebudzić się do niego, skoro myślisz, że jesteś tutaj. Uwielbiam to pytanie zadawane nam przez Kurs: „Jak inaczej mógłbyś odnaleźć radość w miejscu, gdzie jej nie ma, jeśli nie poprzez zdanie sobie sprawy, że ciebie tam nie ma?”

Kurs jest WIELKIM nauczaniem a nie jakimś drobiazgiem, jak go przedstawia większość jego nauczycieli. Duch Święty prowadzi nas do przebudzenia, nie do bycia lepszymi indywidualnościami. Bycia WSZYSTKIM; niczym mniej, niż Jednym z Bogiem. A to nie stanie się z dnia na dzień. Przechodzimy poprzez proces. Duch jest większą formą życia niż byt ciała. Musisz zostać przygotowany do tego większego życia, bo w innym razie obudzenie mogłoby okazać się zbyt przerażające. Podobnie jak motyl przechodzi przez proces począwszy od kokonu, tak i my przechodzimy; w celu obudzenia się do tego, czym rzeczywiście jesteśmy. Tym, co ułatwia przejście tego procesu, jest nauczanie Ducha Świętego pewnego rodzaju przebaczania. Kurs mówi nam:  Przebaczenie jest zasadniczym tematem, który ciągnie się poprzez całe zbawienie, utrzymując wszystkie jego części w znaczących związkach, jego przebieg – ukierunkowany a wynik – pewny.” W następnym artykule zacznę wyjaśniać trzy etapy, które składają się na przebaczanie z Duchem Świętym. To poskutkuje tym, co Kurs nazywa prawdziwą wizją, to zaś niechybnie poprowadzi do twojego przebudzenia się ze snu dualizmu.

 

Polskie tłumaczenie – Amadeo
Lekka korekta – Malcolm
Tłumaczenie nie jest profesjonalne

Czym jest przebaczenie? – cytat

Czym jest Przebaczenie?

Przebaczenie rozpoznaje, że co myślałeś, iż twój brat tobie uczynił, nie zdarzyło się. Ono nie darowuje grzechów, czyniąc je rzeczywistymi. Ono widzi, że grzechu nie było. I w tym widzeniu wszystkie twoje grzechy są przebaczane. Czymże jest grzech, jeśli nie fałszywą ideą o Synu Bożym? Przebaczenie po prostu widzi jej fałszywość i dlatego pozwala jej odejść. To, co potem wolnym jest zająć jej miejsce – to Wola Boża. Nieprzebaczająca myśl to ta, która dokonuje osądu, którego nie podda w wątpliwość, chociaż nie jest prawdziwy. Umysł jest zamknięty i nie zostanie wyzwolony. Ta myśl chroni projekcję, zacieśniając jej łańcuchy, by wypaczenia były jeszcze szczelniej zakryte welonem i jeszcze mniej dostępne wątpliwości i utrzymywane nadal z dala od rozsądku. Co może wejść między utrwaloną projekcję a zamiar, który wybrała jako jej chciany cel? Nieprzebaczająca myśl czyni rzeczy wiele. W zapamiętałym działaniu ugania się za swoim celem, wypaczając i przekręcając wszystko, co widzi jako przeszkodę na swojej wybranej drodze. Wypaczanie jest jej celem i środkiem, którym chce go dokonywać. Miota się w furiackich usiłowaniach zdruzgotania rzeczywistości, nie troszcząc się o cokolwiek, co zdawałoby się przedstawiać sprzeczność z jej punktem widzenia. Natomiast przebaczenie jest ciche i spokojnie niczego nie czyni. Nie narusza żadnego aspektu rzeczywistości ani nie stara się jej wypaczyć do pozorów, które lubi. Ono tylko patrzy, czeka i nie osądza. Ten, kto nie chciałbym przebaczyć, musi osądzać, albowiem musi usprawiedliwiać swoją niezdolność do przebaczania. Lecz ten, kto chciałby sobie przebaczyć, musi nauczyć się witać prawdę dokładnie taką, jaka jest[…]”

[Kurs Cudów,tłum:C.Urbański]

Idea (nie)rzeczywistości świata poruszana w innych nurtach duchowych.

Poniżej cytat z książki Ramana Maharishi – Nauki Duchowe. Umieszczamy go dlatego, gdyż chcemy pokazać, że kwestia nierealności/realności świata poruszana jest również w innych tradycjach niż Kurs Cudów. Tym razem jest to Advaita Wedanta, której przedstawicielem jest Ramana Maharishi – mędrzec, który żył na przełomie XIX i XX wieku.

Uczeń:[…] Czy świat, który widzimy i odczuwamy na tak wiele sposobów, jest jakimś snem, złudzeniem?
Maharishi: Jeśli szukasz prawdy i tylko prawdy, nie masz innej możliwości – musisz przyjąć, że świat jest nierzeczywisty.
Uczeń: Dlaczego?
Maharishi: Z tej prostej przyczyny, że jeżeli nie porzucisz myśli, iż świat jest rzeczywisty, twój umysł będzie go zawsze szukać. Jeśli pozory będziesz brać za rzeczywistość, nigdy nie poznasz tego co rzeczywiste, choć tylko to istnieje. Można to zobrazować analogią węża i sznura. Dopóki widzisz węża, nie dostrzeżesz sznura [np. w nocy – jpack]. Nie istniejący wąż staje się dla ciebie czymś rzeczywistym, a naprawdę istniejący sznur dla ciebie nie istnieje.
Uczeń: Można przyjąć robocze założenie, że świat ostatecznie jest nierzeczywisty, trudno jednak nabrać głębokiego przekonania, że w rzeczywistości tak jest.
Maharishi: Podobnie świat z twojego snu również jest rzeczywisty, kiedy śnisz. Dopóki sen trwa, wszystko, co w nim widzisz i odczuwasz, jest rzeczywiste.
Uczeń: A zatem świat nie jest ani trochę lepszy od snu?
Maharishi: Co możesz zarzucić poczuciu rzeczywistości, które masz podczas snu? Może ci się śnić coś zupełnie niemożliwego, na przykład, że gawędzisz sobie beztrosko z osobą, która już nie żyje. Przez chwilę możesz odczuwać wątpliwości, mówiąc sobie w duchu: „Czy on nie umarł?”. Umysł jednak jakoś się dostosowuje do tej wizji i człowiek w twoim śnie jest zupełnie jak żywy. Innymi słowy, sen jako sen nie pozwala ci wątpić w swoją rzeczywistość. Podobnie nie możesz wątpić w rzeczywistość świata, kiedy nie śpisz. Jak umysł, który stworzył świat, może przyjąć ideę jego nierealności? Teraz widać, jakie znaczenie ma porównanie światów ze snu i ze stanu czuwania. Oba są wyłącznie tworami umysłu i dopóki umysł jest pogrążony w jednym z nich, dopóty nie może zaprzeczyć jego realności. Jeśli natomiast odwrócisz umysł całkowicie od świata, skierujesz go do wewnątrz i tam będziesz trwać, czyli innymi słowy, jeśli zawsze będziesz miał świadomość jaźni, która jest podłożem  wszelkich doświadczeń, odkryjesz, że jedyny świat, którego teraz jesteś świadom, jest równie nierzeczywisty jak świat, w którym żyłeś podczas snu[…]Świat, o którym mówisz, że jest rzeczywisty, tak naprawdę drwi sobie z tego, że starasz się dowieść jest realności, podczas gdy nie wiesz nic o swojej rzeczywistości. Za wszelką cenę chcesz udowodnić, że świat jest rzeczywisty. Co jest normą rzeczywistości? To tylko jest rzeczywiste, co istnieje samoistnie, co ujawnia się samo z siebie, co jest wieczne i niezmienne.Czy świat istnieje samoistnie? Czy widziano go kiedy bez pomocy umysłu? Podczas snu nie ma ani umysłu, ani świata. W stanie czuwania jest umysł i świat. Co oznacza to niezmienne współwystępowanie? Masz pojęcie o podstawach logiki indukcyjnej, którą uważasz za fundament nauki. Może rozstrzygniesz problem realności świata w świetle uznanych zasad logiki?
Ramana Maharishi – Nauki Duchowe [Wydawnictwo Rebis,tłumaczenie: Sebastian Musielak]